Joanna Rudzińska, dziennikarka śledcza specjalizująca się w tematyce gospodarczej, nie zaczyna pisać bez wcześniejszego narysowania struktury. Używa dużych arkuszy papieru i kolorowych długopisów.
Mapa zamiast konspektu
W centrum kartki umieszcza główną tezę artykułu - jedno zdanie. Od niego rozchodzą się linie do kółek reprezentujących poszczególne wątki, które muszą się pojawić w tekście.
Połączenia między elementami
Rudzińska rysuje strzałki pokazujące, które fragmenty muszą się pojawić przed innymi. Jeśli wątek B wymaga zrozumienia informacji z wątku A, strzałka idzie od A do B.
Numeracja jako finalna warstwa
Kiedy wszystkie połączenia są na miejscu, dodaje liczby określające kolejność akapitów. Czasami okazuje się, że logiczny układ różni się od jej początkowej intuicji.
Ta metoda wizualna ujawnia luki w strukturze przed rozpoczęciem pisania. Rudzińska mówi, że oszczędza to godzin przepisywania, bo widzi od razu, czy wszystkie elementy łączą się w spójną całość. Dla freelancerów pracujących nad złożonymi tematami to narzędzie planowania, które redukuje chaos podczas pisania.