Multimedia 2 min

Trzy eksperymenty z multimedialnym opowiadaniem historii w polskich szkołach

Trzy eksperymenty z multimedialnym opowiadaniem historii w polskich szkołach

Beata Jarosz z Wrocławia przez sześć tygodni prowadziła projekt, w którym dzieci tworzyły cyfrowe opowieści o dziadkach. Każde dziecko nagrało wywiad, dodało zdjęcia i muzykę w darmowym programie WeVideo.

Rezultat: wszystkie dzieci skończyły projekt, ale tylko cztery z osiemnastu użyły więcej niż trzech zdjęć. Większość spędziła czas na wybieraniu czcionek zamiast rozwijać narrację.

Gdańsk: mniej narzędzi, lepsze historie

Tymoteusz Wilk ograniczył wybór do jednego narzędzia - Book Creator. Dzieci mogły dodać maksymalnie pięć elementów na stronę.

Po czterech tygodniach miał dwanaście kompletnych historii. Rodzice zgłaszali, że dzieci opowiadały im o swoich projektach przy kolacji, co wcześniej się nie zdarzało.

Kraków: audio zamiast wideo

Jagoda Stępień skupiła się wyłącznie na podcastach. Dzieci nagrywały krótkie reportaże o swoich ulubionych miejscach w dzielnicy, używając tylko telefonu i Audacity.

Najsłabsi czytelnicy w klasie nagle mieli przewagę - ich intonacja i emocje w głosie robiły wrażenie. Dwoje dzieci, które wcześniej unikało prezentacji, zgłosiło się na ochotnika do nagrania kolejnego odcinka.

Co z tego wynika

Im więcej opcji technicznych, tym mniej uwagi na samą historię. Projekty audio zajmują mniej czasu i dają dzieciom, które męczą się z pisaniem, szansę na pokazanie się z innej strony.

Żadne z tych podejść nie wymaga drogiego sprzętu. Wystarczy telefon i jedno dobre narzędzie.

Czy struktura artykułu wpływa na Twoje zrozumienie tematu?

Aktywność redakcyjna

14 stycznia 2025, 09:23

Artykuł zweryfikowany przez redaktora merytorycznego

12 stycznia 2025, 15:47

Zaktualizowano statystyki i dane liczbowe

10 stycznia 2025, 11:12

Dodano przykłady ilustrujące główne tezy

8 stycznia 2025, 08:35

Przeprowadzono kontrolę jakości treści

5 stycznia 2025, 14:20

Pierwsza publikacja artykułu na stronie