Grzegorz Malinowski, redaktor z piętnaście lat doświadczenia w redagowaniu materiałów publicystycznych, pokazał mi arkusz kalkulacyjny ze swoimi notatkami. Każdy wiersz to jeden akapit z artykułu, a kolumny zawierają liczbę zdań, słów i funkcję tego fragmentu.
Rytm jako element struktury
Malinowski mówi, że dobra struktura to nie tylko logiczny układ informacji, ale też zmienny rytm czytania. Trzy długie akapity pod rząd sprawiają, że czytelnik traci koncentrację.
Tabela jako narzędzie diagnostyczne
W arkuszu widać wzorce: akapity wprowadzające są krótsze, środkowe dłuższe i bardziej szczegółowe, a końcowe znów zwięzłe. Jeśli pattern się nie pojawia, Malinowski wie, gdzie interweniować.
Konkretne progi liczbowe
Jego zasada: żaden akapit nie powinien przekraczać stu dwudziestu słów, a co trzeci fragment powinien mieć maksymalnie pięćdziesiąt. To tworzy naturalne przerwy dla oka czytelnika.
Ta analiza ilościowa struktury brzmi technicznie, ale Malinowski traktuje ją jako sprawdzenie, czy tekst oddycha. Dla freelancerów to sposób na obiektywną ocenę własnej pracy przed wysłaniem do klienta.