Elżbieta Kurek z redakcji lokalnej w Tarnowie pokazała mi swoją metodę pracy nad strukturą artykułu. Zamiast pisać od początku, otwiera pusty dokument i przechodzi na sam dół strony.
Ostatni akapit jako punkt odniesienia
Kurek najpierw pisze końcówkę - zdanie lub dwa, które określają, co czytelnik powinien wynieść z lektury. To jej kompas podczas układania reszty materiału.
Wsteczne budowanie logiki
Następnie przesuwa się do góry i pyta: jakie informacje muszą się pojawić wcześniej, żeby końcówka miała sens. Tworzy listę punktów, które stopniowo przekształca w akapity.
Lead powstaje na końcu
Najważniejsze zdania - te otwierające tekst - pisze jako ostatnie. Dopiero wtedy wie, co dokładnie znajduje się w artykule i może to precyzyjnie zapowiedzieć.
Ta odwrócona kolejność pracy sprawia, że cała struktura jest spójna. Każdy element prowadzi do określonego punktu, zamiast rozrastać się w przypadkowych kierunkach. Dla freelancerów piszących na zlecenie to metoda, która oszczędza czas podczas edycji.